|
Podwójna strata przez papierosy |
|
Wpisał: jkl
|
|
06.11.2008. |
Ogólnie przez palaczy poszkodowani są wszyscy, od pracodawcy poprzez ludzi postronnych aż po samego palącego. Postaram się tą tezę tu udowodnić.
1 Pierwszą stratę odczuwają pracodawcy. Wyobraź sobie że masz swoją własną firmę i zatrudniasz dziesięciu pracowników z czego połowa pali (5 osób palących). Załóżmy optymistycznie że w przeciągu 8 godzin pracy, twoi pracownicy, wypalają tylko 2 papierosy. Każdy jest wypalany w 5 minut. Dosyć optymistyczne założenia. I teraz liczymy... Dwie przerwy na papierosa w ciągu 8 godzin pracy, wg założeń, trwały by 10 minut. W ciągu 5 dni roboczych ta przerwa wydłuża się do 50 minut (5dni po 10minut). W miesiącu przerwa wyniesie 200 minut (20 dni roboczych po 10 minut). A rocznie to już będzie 2400 minut (200 minut * 12 miesięcy). 2400 minut to jest 40 godzin w roku a te 40 godzin to nic innego jak stracony czas na bezsensowną czynność. Te 40 godzin (pięć dni pracy po 8 godzin) jest w odniesieniu do jednego pracownika, teraz każdy właściciel może sobie pomnożyć ten czas przez liczbę palących w swojej firmie - czas który jest puszczany z dymem, w wielu przypadkach jest ogromny a palący mają dodatkowy płatny tydzień urlopu w roku.
2 Ludzie postronni wdychający dym a przez to utrata własnego zdrowia mimo woli. Prawdą jest że np. w miastach i tak od spalin samochodów można się nawdychać ale poco dolewać oliwy do ognia?
3 Palący traci podwójnie. Po pierwsze szkodzi własnemu zdrowiu wmawiając sobie pozorne iluzje typu relaks czy rozluźnienie. Po drugie traci pieniądze, wiele jest wyliczeń na internecie które ujawniają ile człowiek przepala pieniędzy więc nie będę się powtarzał i wypisywał całego etapu wyliczania. Napiszę tylko że palacze wydają ponad 2500zł rocznie na papierosy - przy założeniu że pali średnio jedną paczkę na dzień. Te 2500zł to już całkiem fajne wakacje - to dopiero relaks i rozluźnienie...
Odsłon: 25
|