|
Wpisał: jkl
|
|
04.11.2008. |
Mało jest osób które słyszało o naszej klasie, jeżeli ktoś nie słyszał to na 100% ma takiego znajomego który słyszał o tym portalu internetowym. Nasza klasa jest niczym innym jak portalem społecznościowym który daje możliwość odnalezienia swoich kolegów i koleżanek ze szkolnej ławki. Ciekawostką jest fakt że ta strona internetowa powstała dzięki zainwestowanym 200zł a na dzień dzisiejszy przyniosła ogromny dochód swoim twórcom.
Wszystko zaczęło się od tego że twórca postanowił sobie ułatwić życie, denerwowało go szukanie kontaktów wszystkich znajomych gdy była organizowana impreza. Następnie trzeba było łapać każdego znajomego z osobna i ustalać szczegóły - to się nie podobało twórcy naszej klasy. Postanowił stworzyć narzędzie dzięki któremu wszyscy za jednym zamachem zostali by poinformowani o zaproszeniu. Można powiedzieć że portal został zrobiony z lenistwa i przez przypadek stał się olbrzymią żyłą złota.
Na początku prace nad portalem, przynoszącym dochody, prowadziły cztery osoby - grafik, informatyk, programista oraz twórca strony który jest szefem zespołu i łączy zdolności wszystkich pracowników. Swój projekt szkicowali w kawiarni przy kawie, myśleli jak powinien wyglądać, jakie funkcje powinien spełniać debatowali nad szczegółami (dla wtajemniczonych: prawdopodobnie tworzyli projekt UML). Następnie zaczęli pisać szkielet strony internetowej. Wg ich odczuć pisanie szkieletu strony było jednym z najtrudniejszych momentów, zajęło im to kilka dobrych miesięcy a tak naprawdę nie widzieli naocznie żadnych efektów tylko rzędy tekstu zrozumiałego tylko dla programisty. Przyszedł czas zniechęcenia i zwątpienia w sens tego co robią. Kiedy już uporali się z kodem strony i zaczęli dorzucać grafikę zobaczyli jak zaczyna ożywać wtedy zrozumieli nad czym tak naprawdę spędzili te kilka ostatnich miesięcy.
Jeszcze przed sukcesem strony nie sądzili że aż tak namieszają w internecie a ich marzenia oscylowały w okolicach 10tys użytkowników. Reklamowali się za pomocą plakatów rozwieszanych w szkołach jednak zdołali rozwiesić ich tylko połowę ponieważ strona rozwijała się tak szybko, że nie widzieli sensu w dalszym rozwieszaniu plakatów. Po trzech miesiącach mieli zarejestrowanych 100tysięcy ludzi, to 10 razy więcej niż zakładali na początku. Ze względu że rozwój był tak szybki i dynamiczny groziło im bankructwo, nie nadążali finansowo z zakupem coraz to nowych serwerów, użytkowników przybywało w lawinowym tempie a serwery dedykowane kosztują sporo pieniędzy. Musieli rozejrzeć się za inwestorem. Pierwsi inwestorzy pojawili się praktycznie od razu, po miesiącu funkcjonowania strony, a z czasem pojawiały się coraz to większe kwoty i poważniejsze oferty. Przełomem był przedstawiciel gigantycznego światowego funduszu Tiger Global. Głowa naszej klasy musiał polecieć do niemiec na rozmowy dotyczące szczegółów kontraktu. Dzięki inwestorowi projektanci mogli wreszcie odetchnąć finansowo, wreszcie mogli wykupić tyle serwerów aby strona działała płynnie.
W tym momencie przyszedł czas na założenie własnej firmy, strona się rozwijała pojawiali się inwestorzy a działalność nie była jeszcze zarejestrowana, trzeba było to jak najprędzej nadrobić. Gdy urzędniczki dowiedziały się że twórca naszej klasy chce założyć firmę to szybko otrzymał pomoc - wszystkie były już tam zarejestrowane. Dość ciekawa i sympatyczna sytuacja.
W tej chwili strona jest wyceniana na grubo ponad 15 milionów złotych, jest to bardzo dobry rezultat patrząc przez pryzmat zainwestowanych 200 zł i wiele miesięcy własnej pracy.
Odsłon: 44
|