|
Wpisał: jkl
|
W jednej z książek wyczytałem dosyć ciekawe porównanie pieniędzy do ludzi. Zwrot był kierowany do człowieka który za zarobione pieniądze wyprawiał wystawne przyjęcia, kupował luksusowe przedmioty i ogólnie nie słynął z oszczędności. Człowiek ten żył biednie i skromnie choć chciał być bogaty a wszystko przez jego problem który polegał na tym że jak zdobył jakąś większą gotówkę to od razu ją wydawał. Był konsumentem który chciał być bogaty i żyć z odsetek.
Cytat: "Przejadasz dzieci swoich oszczędności. Jak więc oczekujesz, że będą na ciebie pracowały? I jak same mają mieć dzieci, które też na ciebie będą pracować? Najpierw dorób się armii złotych niewolników, potem będziesz mógł bez żalu spożywać wystawne bankiety"
Co oznacza że jak chcesz żyć w luksusach i dostatku na początku trzeba zacisnąć pasa i zacząć oszczędzać, jednocześnie inwestując swój kapitał. Trzeba inwestować tak aby pieniądze przynosiły dochody a te dochody ponownie inwestować. Tak jak w każdej plotce jest ziarnko prawdy tak z dużym prawdopodobieństwem w każdej książce jest jakiś rąbek prawdy.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 6 |
|
Wpisał: jkl
|
Gra w Monopol polega na tym aby zarabiać pieniądze, stać się bogatym i doprowadzić konkurentów do bankructwa. Czy w prawdziwym życiu aby dojść do milionów zasady nie są identyczne jak w monopolu? W prawdziwym życiu aby stać się bogatym trzeba gromadzić pieniądze (na dalsze inwestycje) i niestety ale przez nasze działania zbankrutuje parę innych firm. Jednym słowem gra w monopol posiada podobne zasady które funkcjonują w prawdziwym życiu.
Zasada jest taka: Grając w monopol kupujesz zielone domki następnie zamieniasz je na czerwony duży hotel który przynosi większe zyski. W prawdziwym życiu także należy zaczynać od małych biznesów aby następnie przekształcić je w duży dochodowy biznes. Jest to prosta zasada której jak będzie się przestrzegało na pewno doprowadzi cię do wielkich zysków. Oczywiście wiedza na temat biznesu to odrębna sprawa z którą także należy się zapoznać.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 4 |
|
Wpisał: jkl
|
Od 27-10-2008 giełda zaczyna notować zyski na rynku papierów wartościowych. W tym momencie można zadać sobie pytanie: Czy w tym momencie warto zawierać zlecenia zakupu akcji? Sytuacja wydaje się być dosyć ciekawa - były potężne spadki więc teraz jest możliwość zakupu tanich akcji, lub chociażby można obserwować rynek i patrzeć co się dzieje z cenami akcji aby podszlifować swoją analizę techniczną.
W tym momencie można wybrać dwa warianty - kupuje akcje, czekam na kilka procent zysku i sprzedaje. Nie kupuję akcji ponieważ wartość systematycznie spada i ogólnie jest "kryzys". Wybór należy do czytelnika
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 6 |
|
Wpisał: jkl
|
Na jednej ze stron internetowych przeczytałem artykuł dotyczący nieruchomości. Wszystko było by w porządku gdyby nie trafne zakończenie na temat branży budowlanej i ogólnie cen mieszkań na polskim rynku.
W artykule było porównanie cen mieszkań w Polsce i za granicą. Chodziło oto że przeciętna cena domu w Filadelfii wynosi ok 700 tysięcy zł a w Denver ok 600 tysięcy złotych. Z wartości mieszkań wynika, że koszty zakupu w popularnych i dużych miastach europejskich są porównywalne do kosztu zakupu mieszkania w niebogatym kraju (Polsce) który ma dużo mniej do zaoferowania niż wymienione miejscowości. W dodatku polskie mieszkania często są budowane z wielkiej płyty. I teraz pytanie... czym polskie mieszkania dorównują mieszkaniom europejskim, takim jakie są budowane załóżmy w Filadelfii oprócz ceny? A może to zagraniczne mają więcej plusów a do tego cena jest porównywalna do polskich mieszkań? Na podstawie tej odpowiedzi można wyciągnąć wniosek co będzie się działo z cenami mieszkań w Polsce w przeciągu kilku lat.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 11 |
|
Wpisał: jkl
|
W ostatnich dniach zaczęły się prawdziwe masowe zakupy w kantorach. Takiego popytu na waluty właściciele kantorów nie widzieli już dawno. W niektórych kantorach można zaobserwować większy obrót o 200% - 500% a w wielu kantorach zaczyna brakować głównych walut. Co ciekawe ludzie zaczeli kupować waluty gdy ich cena drastycznie poszła do góry.
Brak inteligencji finansowej powoduje to że zwykły Kowalski kupuje dolary gdy są drogie, a gdy jeszcze w lipcu dolar kosztował 2zł to nie było takich kolejek w kantorach jak są dzisiaj. Tą sytuację można porównać do zakupów w sklepie. Jeżeli mamy 2 sklepy A i B i idziemy z zamiarem kupienia zwykłego chleba, wybierzemy sklep w którym ten chleb jest tańszy. Jeżeli chodzi i inwestowanie nie wiadomo czemu zwykły człowiek postępuje zupełnie inaczej, kupuje gdy jest drogo a gdy dolar był tani to nie kupował. Przykład - w lipcu ktoś zakupił 1000 dolarów po kursie 2zł, wydał by na tą inwestycję 2000zł. Na dzień dzisiejszy miał by już 1000 zł zysku (licząc kurs 3zł za dolar). Jednak ludzie naiwnie wierzą że złoty będzie słabł w nieskończoność i sprzedadzą swoje dolary po 4zł. Wyżej wymieniony przykład jest to nic innego jak podstawowy błąd inwestycyjny. Kupuje się tanio a sprzedaje drogo, ludzie najwyraźniej tego nie zauważają i poddając się swoim emocjom (obawom że stracą gdy nie kupią dolarów?) kupują gdy jest drogo a następnie będą narzekali że stracili pieniądze.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 18 |
|
Wpisał: jkl
|
Według statystyk ogrzewanie pochłania 75% energii wykorzystywanej w gospodarstwie domowym. Aby wykorzystać energię cieplną w jak najefektowniejszy sposób można zastosować kilka sposobów. Dzięki tym kilku sposobom na pewno zaoszczędzisz własne pieniądze.
Grzejników czy kaloryferów nie należy zastawiać meblami ani zasłaniać zasłonami (im grubsza zasłona to tym więcej energii się marnuje a tym samym pieniądze są wyrzucane w błoto). Zasłonięte źródła ciepła powodują iż ciepło nie przenosi się na pokój.
W pomieszczeniach gdzie bywamy rzadko (typu sypialnia) warto obniżyć temperaturę do 16stopni. Mniejsza temperatura w sypialni zadziała korzystniej dla zdrowia, dobrego samopoczucia jak i dla portfela. Niektórzy ludzie w chłodniejszym pomieszczeniu szybciej zasypiają.
Gdy masz stare okna warto je wymienić na bardziej szczelne. Szczelinami w oknach bardzo skutecznie ciepło wydostaje się z domu a tym samym marnujemy energię. Dzięki szczelnym oknom temperatura w domu będzie wyższa o kilka stopni.
Przy krótkich nieobecnościach w domu (jeden dzień) nie wyłączaj całkowicie ogrzewania. Gdy w domu panuje stała temperatura daje to większe efekty i oszczędności niż na zmianę ogrzewanie i chłodzenie. Gdy opuszczamy mieszkanie na dłużej wystarczy ustawić ogrzewanie na ok 12 do 15 stopni.
Obniżenie temperatury o jeden stopień daje sześć procent oszczędności na energii cieplnej - 6% mniejszy rachunek.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 31 |
|
Wpisał: jkl
|
Jeśli chcesz mieć chociaż jako taki majątek musisz być zdyscyplinowany i konsekwentny. Te dwie cechy doprowadzają każdego człowieka do bogactwa. Jeżeli będziesz panował nad swoją dyscypliną (nie wydawał pieniędzy na nikomu niepotrzebne głupoty) i konsekwentnie trzymał się swojego planu (pomnażanie swoich pieniędzy) nie ma takiej siły żeby nie zostać bogatym. Trzeba tylko chcieć i trzymać się swojego planu. Jedyną przeszkodą może być pytanie - w jaki sposób pomnażać swoje pieniądze?
Jeżeli masz głowę na karku i umiesz się poruszać po internecie masz nieograniczone możliwości. Zaczynając od ostatnio mniej popularnych akcji, poprzez przeglądanie życiorysów ludzi którym się powiodło i naśladowanie ich, podglądanie w jaki sposób działają przedsiębiorstwa aż po przeróżne kursy i szkolenia z dziedziny finansów i inwestycji. W internecie jest pełno sposobów na dobry dochodowy biznes - trzeba tylko konsekwentnie szukać aż się znajdzie to co Ci odpowiada i konsekwentnie dążyć do swojego celu.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 29 |
|
Wpisał: jkl
|
Oglądałem program finansowy. Doradca finansowy na pytanie co mają robić ludzie którzy weszli w giełdę odpowiedział tak - Ci co weszli dawno (lato ubiegłego roku) trafili na szczyty hossy i jeżeli do tej pory trzymali jednostki funduszy czy akcje na pewno ponieśli ogromne straty. Więc lepiej żeby trzymali dalej (ciekawe dlaczego?). A ci co weszli w rynek kilka dni temu już się na pewno z niego wycofali.
Jednak nikt nie powie wprost że sytuacja jest tragiczna i żeby nie pogłębiać strat należy mocno ograniczyć inwestycje w akcje czy jakiekolwiek fundusze inwestycyjne. Jak widać każdy dba o swój interes, banki dbają oto żeby ludzie płacili więcej odsetek a doradcy będą dbali oto żeby podpisać dużo umów (prowizja).
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 22 |
|
Wpisał: jkl
|
 Od dłuższego czasu do dnia dzisiejszego czytam i słyszę ze wszystkich stron (tv, internet, znajomi) żeby nie sprzedawać jednostek funduszy a wręcz je dokupować. Moje zdanie jest takie, aby sprzedawać i to jak najszybciej. Dlaczego? Napiszę najpierw czym mogą się kierować osoby które namawiają do dalszego trzymania funduszy inwestycyjnych. Po pierwsze osoby publiczne które mówią aby trzymać a wręcz dokupywać jednostki, w czasie gdy giełda bije rekordy spadków, mogą niewiele mieć wspólnego z finansami a na pewno nie mają funduszy w swoim portfelu. Bo kto by trzymał jednostki które w ciągu 12 miesięcy staniały o ponad 40%? Po drugie osoby które namawiają aby trzymać jednostki mimo że tanieją w dość szybkim tempie mogą stać po stronie banku. Chodzi oto że gwałtowne odkupienia i wycofywanie pieniędzy mogło by spowodować deficyt kapitału w bankach a to mogło by spowodować dość poważne konsekwencje łącznie z bankructwami banków. Ale czemu znajomi czy „Pani na Krysia” mówi aby nie sprzedawać? Myślę że taki syndrom papugi – tak mówią w tv więc powtarzają nie znając się na rzeczy.
Pojawiają się argumenty że to inwestycja długoterminowa i w ciągu całego okresu oszczędzania wynik będzie pozytywny. A czy nie można sprzedać jednostek a zakupić je ponownie gdy przestaną tracić na wartości? Po pierwsze nie stracisz podczas bessy od kilkunastu do kilkudziesięciu procent a na rynek funduszy możesz z powodzeniem wejść w każdej chwili.
Czemu trzymać coś co traci na wartości od dobrych kilkunastu miesięcy? Według mnie trzymanie jednostek które tanieją jest bardzo niemądrym posunięciem. Zwłaszcza że w każdej chwili możesz je ponownie dokupić.
Załóżmy że masz na komputerze wirusa (tak teoretycznie) który codziennie z twojego konta w banku zabiera ci 5zł. Co w takim przypadku robisz? Kasujesz wirusa, a ponadto dodatkowo się zabezpieczasz przed wirusem. Załóżmy że masz dziurę w baku samochodu z którego dziennie wycieka pól litra benzyny... Co robisz? Łatasz bak aby nie wyciekało ci drogie paliwo za które płacisz. Gdy fundusze na lecą na łeb na szyje... Co robisz? Oto pytanie dla Ciebie.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 18 |
|
Wpisał: jkl
|
Ile można zarobić na monetach? Na końcu artykułu czeka na Ciebie darmowy fragment e-Booka
Ten kto interesuje się numizmatyką, bardzo dobrze wie, ze numizmatyka nie jest tylko ciekawym hobby ale zajęcie to może także przynosić bardzo duże dochody, ponadto ceny monet kolekcjonerskich potrafią się zmieniać w bardzo szybkim tempie. A na rynku inwestycyjnym monet, są reguły jak na każdym innym rynku inwestycyjnym - wystarczy je tylko poznać.
Inwestycja w monety jest tym bardziej ciekawszą alternatywą inwestycyjną ponieważ daje wielkie możliwości pod względem ilości możliwych monet które można zakupić. Wybór jest naprawdę bardzo duży – od sporej serii monet z Janem Pawłem II do bardzo drogich monet jak np. polski dukat Zygmunta III Wazy który został sprzedany na nowojorskiej
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 73 |
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 10 z 17 |